poniedziałek, 29 września 2014

Like an empty sail takes the wind


No to tak, w ciągu ostatnich 27 dni zdążyły odbyć się moje urodziny, a także wyjazd do Warszawy na maraton z rodziną. :)
Urodziny średnie, trochę smutno było, a Warszawa jak zwykle świetnie :D Sprawdziany, niezapowiedziane kartkówki i całe to bagno zaczęło się już na poważnie :/ Więc nie ma obijania się. NAUKA! ;_;
Nie mam jakoś specjalnie weny na pisanie, więc zostawiam was z zaledwie kilkoma linijkami moich dzisiejszych wypocin i odsyłam do literatury, muzyki, filmów i życzę szczęścia w nauce i życiu. Boże co ja piszę.. Spadajcie czytać John'a Green'a "Szukając Alaski". Albo słuchać muzyczki do której podam wam link niżej. Ja jak na razie lecę rysować i słuchać dołujących piosenek Odell'a. Uwielbiam go ;_;
Branoc wszystkim :*

muzyka:

    filmy:
"Stuck in love"

 "Sztuka dorastania"

    książki:
                                                 
            Trudi Canavan - "Złodziejska Magia"
         

                                                                                                                           
                                                  Clare Cassandra - "Diabelskie maszyny"

P.S. Dostałam 30 metrów kartki ;_; jestem w niebie. pa 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz