No i rodziciele wyjechali. Na 12 dni na wakacje. ♥ Siedzę sobie u babci odizolowana od świata, jedząc, słuchając muzyki, pisząc i czytając. A oni sobie jeżdżą na słoniach i oglądają buddyjskie świątynie c; Nie mogę niestety iść do domu po książki czy ciuchy, bo mam remont, ale to jedyny minus całej sytuacji, No, może jeszcze trochę tęsknię, Weronika pojechała do szpitala, i wróci dopiero za tydzień, a w piątek idziemy do kina na "Miasto 44" całą szkołą. Będę ryczeć ;_;
Kto nie czytał ten jest zobowiązany przeczytać "Drżenie" - Maggie Stiefvater. Może to sprzeczne ze wszystkim, co lubię, ale chcę już zimę. Brakuje mi tego xd Pewnie jeszcze będę żałować że o tym w ogóle pomyślałam, ale chcę już mróz i śnieg. I OBÓZ!<3 Nie mam totalnie weny na pisanie. Z resztą jak zawsze :/ Ale to nie moja wina, że nic ciekawego się nie dzieje.
Zaaaraz! Miałam nockę z Weroniką <3 haha (gdybym o tym nie napisała, to zapewne byłabym martwa :*) Obiecuję, że jeśli stanie się coś godne opisania - opiszę to. A teraz idę się dalej izolować w mojej umieralni. Branoc :*
ok. wielbię ten zespół ;_;
















