sobota, 8 marca 2014

Czasem wystarczy tylko splunąć na szczęście ;)


Byłam przedwczoraj na koncercie, było świetnie! Nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo tego pragnęłam. Wczoraj urki Ardiana, po części udane, po części nie. Skończyłam właśnie oglądać film, zaraz będę czytać książkę i pójdę spać, ale pomyślałam, ze warto by coś napisać o ostatnich dniach. Kto by pomyślał, że głupia gra w prawdę może poprawić humor ;) Jutro trzeba będzie od rana się uczyć, bo jadę do teatru. Pomimo nauki cieszę się.  Do kogokolwiek  kto to czyta!
Koniecznie obejrzyj film "Keith" <3 zakochałam się. A tym czasem ja lecę czytać zostawiając pewną wyjątkowo optymistyczną piosenkę, która się od dzisiaj do jutra kieruję. Branoc *:


Z koncertu <3


"Stanął w ogniu nasz wielki dom. Dom dla psychicznie i nerwowo chorych."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz